Poniedziałek, dział zakupów. Na biurku leży pięć karteczek od różnych brygad. Jedna chce złącza, druga pompę, trzecia coś “do tej koparki, co stoi przy bramie”. Osoba odpowiedzialna za zakupy wzdycha, bo wie, że każde z tych zamówień pójdzie do innego dostawcy, z innym czasem oczekiwania i inną fakturą.
Da się to zrobić prościej. Opiszę, jak firmy mogą...